1

Temat: wycieczki, wyjazdy...

Stowarzyszenie organizuje dla swoich członków wyjazdy, wycieczki, jednak rodzice/opiekunowie nie chcą jeździć
Dlaczego?
koszt symboliczna dopłata paru złotych do autokaru
Dlaczego tak wielu rodziców nie chce wyjść z domu i pojechać na jeden dzień?

Wielu rodziców dorosłych już dzieci, pracuje jednak wyjazd jest ogłaszany z 2 -3 miesięcznym wyprzedzeniem,
wielu niepracujących już rodziców, nie chce nigdzie jeździć, bo przecież na wycieczkach nie chodzi o to aby sprawowali opiekę nad swoimi dziećmi (już przecież samodzielnych w mniejszym lub większym zakresie dorosłych ludzi )
ale chodzi o to aby dobrze się bawili i przez ten jeden dzień miło i ciekawie spędzili dzień.

2

Odp: wycieczki, wyjazdy...

Nie rozumiem właśnie czemu nasi rodzice nie chcą z nami wyjeżdżac na wycieczki, na turnusy rehabilitacyjne itp. Ja oczywiście nie mogę jeździc już, ponieważ mam mam małe dziecko. Ale inni mają szansę i nie chcą chętnie jeździc. Na przykład ja nie rozumiem jednego. Że własne rodzice nie pozwalają swoim dzieciom jeździc na wycieczki itp. Sami nie chętnie nie chcą jeździc, ale nie powinni namawia swoich dzieci, żeby sami siedzieli w tych domach, jak jest możliwośc gdzieś wyjechac. Jeśli chodzi o nas w naszym mieście, dokładnie naszej pracy Zakładzie Aktywności Zawodowej, nasza kierowniczka stara się jak może. Są robione często gdzieś wycieczki, jeździmy też na jezioro, na turnusy rehabilitacyjne itp. Naprawdę powinni się wszyscy cieszyc. A teraz już coraz mniej chcą wyjeżdżac. Czemu?  neutral

3

Odp: wycieczki, wyjazdy...

No właśnie wycieczki, to oczywiście wspaniała rzecz. Przede wszystkim są wspaniałe wyjazdy nad jezioro. Można się opalac  można się kompac, grac piłkę itp. Można faktycznie się dobrze bawic przy ognisku itp. Często mamy gdzieś wyjazdy, przez naszą wspaniałą kierowniczkę. Ale rodzice nie chcą jeździc. Nie chcą patrzec jak się bawimy itp. Na wycieczkach też jest super, wariujemy itp. Teraz jedziemy do Wisły. Będzie chodzenie po górach. No fajna rzecz. Sierpniu jest wyjazd nad jezioro. No a rodzice mówią  może nie pojedziesz, nie wiadomo jaka będzie pogoda itp. Nie rozumiemy jednego. Zamiast nas zachęcac, że zobaczymy coś nowego itp, to mówią to może nie pojedziesz. Trzeba mięc swoje zdanie. Trzeba powiedzie chcę jechac, jestem dorosły i podejmuję decyzje że pojadę. Wtedy puszczają. Ale faktycznie tak mało osób jeździ. Dlaczego? A tak mało dopłacamy.  neutral

Ostatnio edytowany przez Misio (2010-06-02 20:28:24)

4

Odp: wycieczki, wyjazdy...

Witam. Tak tu jest dziwne. Od nas z pracy starają się dla nas jak najlepiej. Dużo się dzieje. Dożo zwiedzamy itp.     Poznajemy dużo ciekawych rzeczy. Kochamy podróżowanie. Tak mało dopłacamy, że warto skorzystac z wyjazdu gdzie tylko zaproponują. Warto jest wszystkiego wykorzystac, jeśli ktoś nam proponuje. Kiedyś wszyscy chętnie jeździli itp. Każdy fajnie się bawił, było wesoło itp. Było fantastycznie. Teraz mało osób się zapisuje, nie każdy chętnie jeździ itp. Rodzice odmawiają wyjazdu i sami zachęcają swoich dzieci żeby nie jechali. Powinno być odwrotnie, powinni swoich dzieci zachęcac. Nie zgadzam się tylko tutaj z moim kolegą. Nie można mówic swoim rodzicom, że jestem dorosły i tak pojadę, będę sam podejmował decyzje, mam do tego prawo itp. Nie można tak, ponieważ do niczego taki sposób się nie dojdzie, a pogorszy się sytuacja. Co trzeba takiej sytuacji  zrobic? Najważniejsza jest oczywiście rozmowa. Trzeba dużo rozmawiac. Rozmowa do czegoś doprowadzi. Trzeba mówic rodzicom spokojnie czego oczekujesz itp. Znam to ze swojego doświadczenia. Ja  teraz bez problemu nawet jeżdżę samodzielnie wszędzie sama gdzie chcę. Trzeba zawsze pamiętac o rozmowie. Ale też myślę i tak uważam dlaczego rodzice nie zachęcają  żeby wyjeżdżac, ale odwrotnie robią? Na pewno też się boją. Szkoda że ostatnio tak mało osób się zapisuje. Fajnie jest odpocząc od wszystkich codziennych zajęc i fajnie jest się pobawic. Trzeba zachęcac!

Ostatnio edytowany przez Wio (2010-06-02 20:22:07)

5

Odp: wycieczki, wyjazdy...

podrożę to sposób na życie, przygoda, przyjaciele, słońce czy deszcz. Nic więcej nie trzeba smile

6

Odp: wycieczki, wyjazdy...

To  jest święta racja. Więcej niczego nie potrzeba. Uwiebiam podróżowac, zwiedzac ciekawe rzeczy. Fotografowac ciekawe rzeczy itp. Uwielbiam przyrodę i nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Może być słońce, lub deszcz. Jestem szczęśliwa w podróżach. Długo siedziałam w domu. Teraz wszystko się zmieniło, jeżdżę na wszystkie wycieczki itp. I nawet ostatnio sama kursuję. Stwierdzam że jest piękne życie! smile

Ostatnio edytowany przez Wio (2010-06-02 20:22:45)

7

Odp: wycieczki, wyjazdy...

Wio ma całkowitą rację . Mi się to podoba . Może każdy lubi przyrodę . Lepiej jest gdzieś wyrwać się z domu , bo to daje na lespze relacje ze środowiskiem . Życie jest piękne ! Lepiej tego nie marnować ! wink

8

Odp: wycieczki, wyjazdy...

Witam. Daję przykład. Ja często dosyc jeżdżę z córką, jak tylko mogę. I bardzo jestem zadowolona i moja córka. Byłam już parę razy. Na turnusach rehabilitacyjnych i nie tylko. To jest bardzo dobre, bo dzieci mają zabiegi i dobrych opiekunów. Mają dużo rozrywek. Nigdy nie zabraniam córce że by nie jechała, lecz wręcz namawiam. Tylko że przyzwyczaiła się że z nią jadę. Nie za bardzo chce jechac sama. Ale pod długiej rozmowie jedzie też sama. Bo wiadomo na każdy turnus mnie nie stac żebym jechała. Ale jestem bardzo zadowolona i dziękuję wszystkim opiekunom że tak opiekują się młodzieżą i przede wszystkim kierownice Z.A.Z.  smile