Dziękuję Wam za pozytywne opisy na mój temat. Jestem pod dużym wrażeniem, naprawdę. Tak, to prawda zmieniłam się, nie jestem już taka jak kiedyś. Nie siedzę już w koncie i nie jestem już tą osobą wstydliwą, zamkniętą dziewczyną. Cieszę się, że tak błyskawicznie się rozwinęłam, otworzyłam się itp. Bardzo się cieszę, że podróżuję sama. Ostatnio mnie cieszy także to, że się uczę ostro gotować, że się przełamuję. To jest moja najsłabsza strona. Powtarzam sobie, że potrafię to zrobić, ja sobie wmawiam, że nie umiem i wychodzi mi dobrze .Do wszystkiego trzeba podchodzić pozytywnie. Strach ma tylko wielkie oczy. Samodzielność mnie dużo odmieniła, otworzyła. Powtarzam sobie, że wejdę sama gdzieś, nie potrzebuję pomocy i się nie wstydzę, wchodzę. Niech się dzieje co chce. Dużo mi to pomaga. Ja sobie teraz nie wyobrażam innego życia. Mam zamiar napisać coś samodzielności. Uważam, że większość osób może być samodzielnymi, ale trzeba nad tym
popracować. Ja traktuję wszystkich dorosło i rozmawiam jak dorosła z dorosłym. Moi znajomi mówią, że chcą być samodzielni, otwierać się chcą. Mówię, że wy też możecie. Oni mówią, że chcą być tacy jak ja. Dużo ze mną rozmawiają, buntują się już rodzicom. O wszystkim mi mówią, spotykają się ze mną. Dzieje się rożnie. Na przykład zadaję koledze pytanie. On mówi, że nie wie jak odpowiedzieć, bo mama mówi, że on jest dziecko. A ja mówię przecież jesteś dorosły i jak powiesz, to powiesz. A jak chcesz, żeby cię traktowali jak dziecko z przedszkola, czy jak dorosłego człowieka. Wtedy są dyskusje. Większość ludzi może być samodzielnymi, może nie wszyscy ale większość tak. Zaczęłam coś pisać o samodzielności, ale to już jest mała tajemnica, którą zaskoczę niektórych ludzi. 
Ostatnio edytowany przez Wio (2010-05-21 09:41:54)